piątek, 14 grudnia 2012

Znowu nie mam co dodawać, i jakoś straciłam wenę by tu coś pisać.<hm> <no> 
Skończyłam dopiero lekcje, musze trochę ogarnąć dom i potem trzeba rozkminić coś i jedziemy z tym no eheh niewazne...
od powrotu do domu siedze jeszcze nieogarnięta .jak zawsze w sumie.!
idę zaraz sie przejsć z psem a potem jak pisałam lecę sprzątac i tak dalej.
ostatnio zaszło u  mnie sporo zmian, ale to sprawy prywatne więc o nich pisac nie bedę :).
Niedługo święta,sylwester  , plany już mam , mam nadzieje że to wszystko wypali!.
a na nowy rok? postanowienia? jeszcze ich nie poskładałam w jedną całość. ale wiem że to musi być lepszy rok, chociaż bedę tęsknić za tym rokiem bo najgorszy to nie był, a nawet był jednym z lepszych, który ma mase wspomnień , który mógłby się nie kończyc..niestety wszystko to co dobre się skończyło. no może jeszcze przede mną jeden dobry wieczór dziś, i niedziela a jutro zakuwam do geo..ugh!
zdjęć dużo nie mam , kilka z wczorajszego spaceru z niką , nie raz lubię zatopić się w muzyce i iść, nie patrząc na wszystko inne..dojść do pewnego miejsca, gdzieś daleko w polach..i tyle....wróciłam do domu




 



środa, 5 grudnia 2012

Andrzejki

Jestem tu z małym opóźnieniem ponieważ dopiero dziś dorwałam się do zdjęć.
Postanowiłam stworzyć posta, na temat SZKOLNYCH ANDRZEJEK.
U nas w szkole na długich przerwach jest puszczana muzyka, a że przytrafiły się Andrzejki postanowiłyśmy z dziewczynami jako zgrana trzecia A , że nałożymy spódniczki :)
Na długich przerwach tańczyłyśmy ale trochę zdjęć złapałam więc nie jest najgorzej :).
Mam teraz trochę roboty co do szkoły, kilka popraw i sprawdzianów dlatego nie mam czasu na zdjęcia .
Próbuję nieco odżyć i nawet mi się to udaje , ale żyjemy z dnia na dzień posiadając motto-aby do piątku..
Po szkole odbyła się u mnie kolejna część andrzejek, przyjechał Paweł i razem z nim i moimi siostrami poszliśmy po 22 na koncert Elda :---) 
było Cudownie i tyle , nie da się opisać uczucia kiedy zwykle wieczorami siadało się i słuchało rapu na głośnikach a któregos pieknego wieczoru mogłam stać pod sceną i słuchać mistrza. mniam
oby kolejny jakiś koncert, na pewno się wybiorę ! 



  śmieszne wróżenie , już nie pamiętam co tam mi wyszło ale Kuba z Karoliną świetnie się spisali :)
nasze krzywe twarze..











siema yyy

widok z korytarzowego okna : o


nie obejdzie się bez zdjęć w wc ^_^



bardzo tanecznie , ehehhehe

i co do koncertu ELDO to......

wybaczcie za cenzurkę twarzy , ale...tak lepiej.
wyżej macie kawałek eldo jak rozdawał autografy 

+ u mnie już nastrój początkowo zrobiony w pokoju .
chcce święęęta!






 

środa, 28 listopada 2012

nie ma litości
nie ma płaczu
nie ma nadziei
nie ma sentymentu
nie ma mnie
nie ma nic...




hug me..

wtorek, 27 listopada 2012


przy każdym oddechu czuje te żyletki w krtani,
świat ma chyba za nic, że jesteśmy na nim
już tyle lat, niby nic przy wieczności,
życie ma wiele wad, poprzez strach, aż do złości.
kocham je, nie rzucę nigdy, Ty też nie,
choć w każdy dzień oddycham krwistym powietrzem,
i przez tyle lat nie rozumiem określeń,
że szczęście znajdzie nas raczej później, niż wcześniej,
bo dopiero gdy Cię stracę, paradoks.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Próbuję wszystko poukładać sobie w głowie, to boli ale powoli odzyskuję jakąś świadomość.
Świadomość  która dobija mnie, która uświadamia mi że tak naprawdę nie mam nic..
że jestem tu sama, wokół tylko cztery ściany
że gdyby mnie nie było , może nikt by nie uronił łzy
bo przecież nikt nie jest niczego wart,nawet jednej pierdolonej kropli z oczu..
dotyka nas samotność dopiero wtedy gdy otacza nas tylko znajome otoczenie tzw.swój własny kąt, swój pokój..tylko tu wiemy że jesteśmy bezpieczni że nikt nie zepsuje nam kontaktu z samotnością.
a co z bólem ? to już nie boli , da się przyzwyczaić.
czasami tylko zatapiamy się w świecie wyobraźni , dławiąc się wspomnieniami 
cierpimy po cichu .....
tak cicho że nikt nas nie usłyszy
nikt.. 
nikt!

niedziela, 25 listopada 2012

NICość

i ta jebana NICość...ta pusta niedziela ..ta nienawiść do wszystkiego.boże! 
beznadziejnie , czuje że tracę wiarę nawet i w siebie.
to wszystko mnie dojebało.
wdycham samotność w kolejny wieczór.
macie kilka DOSŁOWNIE kilka zdjęć i jakieś stare gify.
a ja spadam, nie wiem gdzie..nie wiem po co i do kogo , może akurat padnie na łóżko[?]









kawcia, sms , muzyka , ciasteczka. jedyne pocieszenie.....a teraz kolejny tydzień męczarni....boże : (