środa, 17 października 2012

Jedynym nieosiągniętym do tej pory celem , to jakaś mini dieta albo coś żeby trochę schudnąć.
Czuje się źle w swoim ciele , ale nic na to nie poradzę , skoro nie mogę się powstrzymać od głupich zachcianek. typu- słodycze albo fast-foody.....
za dwa tygodnie zaczynam chyba z fitness , i regularne ćwiczenie na wf. może chociaż to trochę pomoże. oczywiscie batona//czekolade-wymieniam na nektarynke albo jabłko i słodkie napoje na wode.
upadłam na dno swojej wagi, dlatego pora się wziąć żeby nie przybrać jeszcze więcej na masie i nie zapuścić żadnego sadełka.FU!

kto chce kupić ode mnie to ciało? chętni?




Będąc dziś na zakupach , zakochałam się w tych oto leginsach.....chcejeboże

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz